sobota, 29 czerwca 2013

HexxBOX – Poznaj i testuj z 1001pasji! GRASHKA Eyeliner

Hej Dziewczyny!!!
To już ostatnia recenzja kosmetyku w ramach HexxBoxa zorganizowanego przez Hexxane.
Dzisiejsza recenzja dotyczy Eyelinera firmy Grashka. 
Tym samym, chciałabym bardzo podziękować Hexxanie za danie mi możliwości przetestowania kosmetyków.

Na początek kilka słów od producenta:

"GRASHKA Eyeliner zamienia trudną aplikację czarnej kreski na prostą, łatwą i wygodną.

Delikanta końcówka z syntetycznego włókna gwarantuje uzyskanie perfekcyjnej kreski a wygodne, poręczne opakowanie zmieści się w każdej torebce.

Dermatologicznie przetestowana formuła jest długotrwała i odporna na rozmazywanie. Jej ilość umożliwia wykonanie aż do 150 aplikacji.

Należy pamiętać o zamknięciu opakowania po użyciu oraz przechowywaniu w pozycji horyzontalnej. Zaleca się stosowanie kosmetyku na czystą skórę, a w przypadku nakładania produktu na wcześniej już nałożone kosmetyki zalecana jest aplikacja tuż przy nasadzie rzęs.

Polubisz ten produkt:
jeżeli nie masz przetłuszczających się powiek
lubisz produkty łatwo zmywalne
najczęściej wykonujesz cienkie kreski
lub stosujesz tylko kreskę (bez cieni do powiek)

Eyeliner został wyprodukowany w Niemczech

INGREDIENTS: AQUA, GLYCERIN, PVP/VA COPOLYMER, ISOPROPYL ALCOHOL, CI 77266, PVP, BUTYLENE GLYCOL, POLYSORBATE 60, SODIUM EDTA, COCAMIDPROPYL BETAINE, PHENOXYETHANOL, METHYLPARABEN, SODIUM CARBONATE, BUTYLPARABEN, PROPYLPARABEN, ETHYLPARABEN."


Wiązałam z tym eyelinerem wielkie nadzieje, niestety zawiodłam się. 
Zacznę od początku. 
Eyeliner zamknięty jest w poręcznym, niedużym plastikowym opakowaniu wyglądającym jak pisak. Już na samym początku zaczynają się schody. Każda z nas, robiąc makijaż zaczyna od nakremowania twarzy, nałożeniu podkładu, itd. Nic dziwnego, że nasze ręce są tłuste od tych różnych kosmetyków. Przez to za każdym razem miałam problem z otwarciem eyelinera. Najczęściej otwierałam go zębami, przez co porysowałam zatyczkę. Końcówka eyelinera zakończona jest w szpic, prze co malowanie kresek jest łatwe i przyjemne, nawet dla osób które dopiero zaczęły malować sobie kreski.
Eyelinera zazwyczaj używałam na czystą powiekę bez cieni, bazy ani podkładu.


Oto jak prezentuje się kreska na oku.


Jak widać, czerń nie jest intensywna. Po nałożeniu kresek rano, po pracy były prawie niewidoczne. Dodatkowo odbijały się na górnej powiece. Nie wspomnę już nawet o tym, że pod wpływem łez eyeliner po prostu spływał razem z nimi... Producent obiecuje, że starczy on na ok. 150 aplikacji. Ja używałam go prawie codziennie od marca do czerwca, po czym przerzuciłam się na inny eyeliner. Wykonałam nim ponad 100 par kresek i eyeliner nadal się nie skończył. 

Wydaje mi się, że eyeliner lepiej spisuje się po nałożeniu go na cienie.
Same spójrzcie....

... widać, że czerń jest bardziej intensywna. Dodatkowo, kreska dłużej utrzymuje się na oku i nie odbija na górnej powiece.

Eyeliner obecnie jest na promocji i kosztuje 6,90 zł (cena bez promocji 14,90 zł) a kupić możecie go TUTAJ.

U mnie ten kosmetyk się nie sprawdził i nie kupię go. Za taką cenę wolę poszukać czegoś innego.
Szkoda, że eyeliner mnie zawiódł, gdyż z poprzednich dwóch produktów tej samej firmy jestem zadowolona (recenzje: cienie i baza).

Macie może ten eyeliner? Wasze wrażenia pokrywają się z moimi?

Jak zapewne wiecie, niedługo znika funkcja obserwowania. Dlatego też i ja już jakiś czas temu dołączyłam do Bloglovin'.
Jeśli chcecie być ze mną nadal na bieżąco, to zapraszam Was do obserwowania mnie właśnie przez tą platformę :) bądź dodać mnie do Google+. Oba odnośniki znajdziecie po prawej stronie :)

Pozdrawiam,

4 komentarze:

  1. Oj tak z cieniami jest lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. faktycznie mało intensywny, ale lepiej się z cieniami prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że takie słabe krycie :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładny, ale bardzo delikatny;p

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję Wam za komentarze :)